/ ps4

Tomb Raider: Definitive Edition (PS4)

Tomb Raider. Ostatnią częścią w jaką grałem, to Tomb Raider 4: The Last Revelation. Później jakoś nie miałem okazji grać w kolejne. Chociaż jak dobrze pamiętam, grałem chyba chwilę na XBOX360, ale trwało to tak krótko, że nie mogę tego nazwać graniem. Nawet nie pamiętam tytułu.

Jakiś czas temu postanowiłem zakupić Tomb Raider: Definitive Edition na PS4. Opinie słyszałem pozytywne, więc postanowiłem zaryzykować.

Moja opinia?

To całkowicie co innego, niż dawne części, ale na plus. Można powiedzieć, że gra jest podobnego typu jak Uncharted. Bardzo lubię gry z takim klimatem, w których jest jakaś legenda, niewyjaśnione rzeczy, odkrywanie zagadek i dziwnych historii. Dlatego też gra od razu mnie zaciekawiła.

Tomb Raider: Definitive Edition

Bardzo interesująca histora, ani chwili się nie nudziłem. Walki były dynamiczne i bardzo przypadło mi do gustu likwidowanie wrogów za pomocą różnych rodzajów broni. Jedna rzecz, której mi brakowało, to trudniejsze zagadki. W grze znajdzie się dużo dziwnych rzeczy, np. niektóre zachowania postaci czy interakcje z przedmiotami. Są też bugi, ale nie przeszkadza to ani trochę w graniu. Oczywiście nie jest to też gra, gdzie można liczyć na realizm ;-) Liczy się dobra zabawa i możliwość rozprostowania mózgu ;-)

Tomb Raider: Definitive Edition

Gra nie jest także zbyt długa, pewnie niejeden zapalony gracz przejdzie całą grę w weekend (jeden dzień? ;-)). Gdy skończyłem fabułę, miałem 67% ukończonej gry. Jak zwykle nie chciało mi się dalej grać, pozostały mi tylko jakieś rzeczy do zbierania na mapie. Nuda.

Tomb Raider: Definitive Edition

Multiplayer?

Zagrałem. Jak dla mnie taki mały dodatek do gry. Dwie drużyny z zadaniem wykończenia przeciwników. Znudziło mi się po 20 minutach grania.

Polecam?

Jak najbardziej! Warto. Oby więcej takich gier.

Tomb Raider: Definitive Edition