/ recenzje

Płatności telefonem w Polsce, czy to działa?

Od lutego 2016 roku staram się używać do płatności tylko i wyłącznie telefonu. Mniej więcej także od tego samego czasu zmniejszyłem swój portfel, noszę w nim tylko podstawowe rzeczy jak dowód, prawo jazdy, kartę PEKA oraz jedną zapasową kartę.

Czy to się sprawdza?

W skrócie - tak.

Portfela prawie nie używam, rzadko się zdarza abym potrzebował użyć którejś z kart, które się w nim znajdują. Bardzo dobrze się sprawdza minimalistyczna wersja.

Na czym były przeprowadzane testy?

Nexus 6P, Android 6.0.1

Płatności zbliżeniowe.

Posiadam konto w PKO BP i tylko ten bank testowałem. Posiada on według mnie bardzo dobrą aplikację IKO, która działa (jak dla mnie) bez zastrzeżeń... no może oprócz dwóch małych rzeczy, o których później napiszę. IKO korzysta z płatności typu HCE, co w skrócie oznacza, że wystarczy tylko telefon z NFC oraz aplikacja banku, aby można było używać płatności zbliżenowych. Konfiguracja jest prosta, aktywuje się NFC, wybiera kartę, która ma być używana do płatności (można to zmieniać i płacić różnymi kartami z jednego telefonu) i gotowe. Jak wyglądają płatności? Podobnie jak kartą. Zamiast karty oczywiście przykłada się do terminala telefon. Tak samo jak przy płatności zbliżeniowej kartą, do 50 złotych nie potrzeba kodu PIN, powyżej 50 złotych należy go podać. Jedna różnica jest tutaj taka, że podajemy PIN, który ustawiliśmy w aplikacji IKO, a nie PIN karty. Druga różnica jest taka, że podajemy go na telefonie, a nie na terminalu. Gdy wartość płatności jest wyższa niż 50 złotych, to po pierwszym zbliżeniu telefonu pokaże się komunikat o potrzebie wpisania kodu PIN, wpisujemy kod, zbliżamy ponownie - płatność dokonana.

Czy działa to wszędzie?

W większości przypadków tak.

Od lutego raz zdarzyło mi się korzystać z terminala, który nie obsługiwał płatności zbliżenowych (2016 rok, duża galeria handlowa). Oczywiście telefonu do czytnika w terminalu nie udało się włożyć więc musiałem posłużyć się moją zapasową kartą.

Raz, góra dwa razy na miesiąc zdarza się, że jakiś terminal odrzuci płatność. Czasami wyskakuje wtedy komunikat, że płatność odrzucona lub coś w stylu "dana karta nie jest obsługiwana". Nie wiem od czego to zależy. Robię później płatność w innym sklepie i wszystko działa poprawnie. Czasami bywa, że w tym samym sklepie ten sam terminal odrzuca mi płatność ale np. kilka godzin później płatność przechodzi bez problemu.

Dwa lub trzy razy zdarzyło mi się, że opcja płatności telefonem całkowicie przestała działać. Za pierwszym razem zgłosiłem to do banku. Po jakimś czasie dostałem informację, że muszę przeinstalować aplikację. Po ponownej instalacji wszystko zaczęło działać. Przy kolejnych takich problemach sam już czyściłem ustawienia aplikacji i konfigurowałem od nowa. Trwa to maksymalnie 5 minut więc szkoda mi czasu na kolejne zgłoszenia. Mam nadzieję, że kiedyś wyeliminują ten problem całkowicie.

Więcej problemów nie zaobserwowałem. Oczywiście są miejsca, w któtych nie zapłacę ani telefonem ani kartą więc fajnie mieć przy sobie także małą ilość gotówki.

Reakcja ludzi?

Tu bywa różnie. Na początku gdy miałem telefon 6.4 cala było... dziwnie. Przy każdej próbie przyłożenia wielkiego ekranu do mniejszego terminala wyglądało to trochę komicznie i zwracało uwagę. Aktualnie, gdy używam telefon 5.7 cala jest trochę lepiej, ale nadal często czuję na sobie wzrok innych ludzi stojących w kolejce do kasy, sprzedawcy, a czasami nawet ochrony. Często też wychodzi na to, że osoba w kasie nie bardzo wie jak to działa i że w ogóle jest taka opcja. Czasami padają pytania typu "ma pan kartę w etui od telefonu?" lub po prostu przy niepowodzeniu płatności czasami dostaję odpowiedź "tej karty nie obsługujemy". Najzabawniejsza jest jednak częstotliwość zachowania gdy płacę kwotę powyżej 50 złotych. Bardzo często (aż zwróciłem no to uwagę) wygląda to mniej więcej tak:

JA: przykładam telefon do terminala, terminal wydaje dwa sygnały, co dla mnie oznacza, że muszę na telefonie wpisać kod PIN

SPRZEDAWCA: nie bardzo chyba wie o co chodzi, nie wiem jaki komunikat dostaje na kasie ale bardzo często widząc, że płacę telefonem wydobywa dzwięk w stylu "yyy", po czym dodaje "coś nie tak"

JA: mówię, że wszystko poprawnie, wpisuję PIN, przybliżam ponownie telefon, terminal znowu wydaje dźwięk, chowam telefon

SPRZEDWCA: nadal nie wiem co ma na wyświetlone u siebie ale zazwyczaj mówi "proszę o wpisanie kod PIN"

JA: PIN już wpisałem, więc mówię, że już podałem

SPRZEDAWCA: "yyy, ok, przeszło" lub "kiedy Pan wpisał PIN?"

Cóż, trzeba się przyzwyczaić. Może za jakiś czas będzie to bardziej popularne.

Wypłata z bankomatu bez karty?

Oczywiście, że się da. Są dwie opcje. W pierwszej opcji można zbliżyć telefon do terminala w bankomacie (można tak też kupić bilet w biletomacie) aby potwierdzić wypłatę pieniędzy. Ja używam jednak opcji drugiej, kodu BLIK. Wybieram odpowiednią opcję w bankomacie, w aplikacji generuję tymczasowy kod, wpisuję go w bankomacie, w aplikacji wyświetla mi informacja, że chcę wypłacić podaną kwotę, zatwierdzam, gotowe. Może to dłuższe niż przybliżenie telefonu ale jakoś wydaje mi się bezpieczniejsze. Oczywiście bywa też, że się nie da skorzystać z takiej opcji. Zdarzyło mi się w tym roku raz, nad morzem, w jakiejś małej miejscowości, gdzie trudno było znaleźć bankomat. Był to jakiś stary typ bankomatu, oczywiście zapasowa karta również się tutaj przydała.

Czy warto?

Według mnie tak. Jest wygodniej. Zamiast sięgać po portfel, wyjmować kartę, później chować ją ponownie, mogę po prostu odblokować telefon odciskiem palca i przyłożyć do terminala. Szybciej, prościej, telefon jest bardziej dostępny niż karta w portfelu. Oczywiście gdy telefon nie jest odblokowany, to nie ma możliwości dokonania płatności zbliżeniowej. Tak samo gdy jest rozładowany ;-), ale jeszcze to się mi nie zdarzyło.

A jak to wygląda w innych bankach?