/ nie polecam

Aviva - darmowe ubezpieczenia!

Rzadko zdarza się, aby coś było za darmo. Kilka dni temu moja dziewczyna otrzymała telefon od Avivy z informacją, że jako klient została wybrana do darmowego ubezpieczenia, musi tylko udać się do biura w celu odebrania dokumentów. Domyślaliśmy się, że to jakiś podstęp, ale skoro mieliśmy po drodze, to postanowiliśmy udać się na umówione wcześniej spotkanie. Weszliśmy do środka, słodko-mdląca atmosfera - proszę usiąść, może kawy? herbaty? wody? Specjalista zaraz się państwem zajmie. Czekaliśmy jakieś 5 minut, nie tylko my.

Zabrano pierwszą osobę z "poczekalni". Stanowisko było blisko, więc chcąc nie chcąc wszystko słyszeliśmy. Klient zaczął opowiadać, że dziwi się, iż coś jest za darmo i chciałby się dowiedzieć o co chodzi. Po niecałej minucie otrzymał wprost informację, że "darmo" oznaczało w tym przypadku darmowe pierwsze trzy miesiące. Z tego co pamiętam, ów specjalista powiedział tylko, że nie wiedział dlaczego nie udzielono konkretnej informacji telefonicznie i że to nie jego wina. Kto by pomyślał, no nie?

Dzięki temu, że wszystko słyszeliśmy udało nam się podziękować i wyjść zanim ktokolwiek zechciał z nami porozmawiać. Przed wyjściem podeszliśmy tylko do kobiety, która kazała nam czekać, powiedzieliśmy, że skoro będziemy mieli taką samą rozmowę to dziękujemy, nie interesuje nas to. Nie próbowała nas nawet zatrzymać, widocznie to nie piewsza taka reakcja.

Ja rozumiem, marketing, liczy się sprzedaż itp. Jakoś jeszcze mogę zrozumieć przedstawienie oferty telefonicznie, chociaż i to jest uciążliwe, nigdy nie interesują mnie te oferty - jak czegoś potrzebuję to znajdę w internecie albo zadzwonię sam. Ale Aviva trochę przesadziła. Niepełna informacja telefoniczna w celu zaciągnięcia klienta do biura? Naprawdę? Czy to, że klient zostanie po części okłamany i straci czas w czymś pomoże? Ja myślę, że wręcz odwrotnie. Także jestem ich klientem, ale najprawdopodobniej przy najbliższej okazji pożegnamy się z firmą Aviva i zmienimy ją na coś innego. Pewnie w niczym im to nie zaszkodzi ale przynajmniej ich akcja marketingowa przyniesie jakieś skutki - negatywne. ;-)

Notka w sumie w celu informacyjnym, może ktoś zaoszczędzi czas ;-)